Może to tylko moje odczucia, ale po spotkaniu z panami Marcinem Sendeckim oraz Tadeuszem Pióro było, nieco kolokwialnie mówiąc, najluźniejsze ze wszystkich dotychczasowych.

Być może wpływ na to miały, przynajmniej w mojej opinii, wiersze obu panów, a, konkretniej mówiąc, ich specyficzny charakter.

Skład niejako idealnie uzupełniał krytyk literacki, pan Adam Poprawa. Jego trafne spostrzeżenia nieco zmieniły atmosferę, czego nie można zapisać mu na minus. Zresztą, muszę z ręką na sercu przyznać, iż wnosił do dyskusji sporo cennych informacji "podanych" w sposób czytelny, nieskomplikowany. A, jak wiemy, u uczonych nie zawsze z tym najlepiej.

Jako poetycki laik oceniam wiersze zaprezentowane zarówno przez Tadeusza Pióro, jak i Marcina Sendeckiego, jako niezwykle przystępne dla czytelnika. Choć to subiektywne stwierdzenie, urzekła mnie ich forma, swoistego rodzaju nowoczesność używanego języka.
