Wpisy z tagiem: spotkania

poniedziałek, 10 października 2011

6 października odbył się kolejny "Port Literacki po godzinach", organizowany przez Biuro Literackie we Wrocławiu. Nawiasem mówiąc był to debiutowy wieczór dla dwunastkowiczów jako uczestników wydarzenia z tej serii. Pretekstem do spotkania była premiera dwóch książek - "Rubryki strat i zysków" Jacka Dehnela, a także książki "Imię i znamię" Eugeniusza Tkaczyszyna-Dyckiego.

 


 

JACEK DEHNEL

 RUBRYKA STRAT I ZYSKÓW

 

 

 

Pierwszym gościem był Jacek Dehnel. Spotkanie z nim prowadził Paweł Kozioł. Jego notę biograficzną pozwolę sobie skopiować ze strony Biura Literackiego:

Urodzony w 1979. Poeta i krytyk literacki. Związany z warszawskim Staromiejskim Domem Kultury. Współredaktor kwartalnika literackiego "Wakat". Doktor nauk humanistycznych, specjalizuje się w średniowiecznych kronikach. Ostatnio wydał tomik Metale ciężkie (2010). Mieszka w Warszawie.

 

Rozmowa, przeplatana odczytywaniem przez Jacka Dehnela fragmentów nowej książki, miała podkreślić znaczenie ,,Rubryki strat i zysków' jako pozycji podsumowującej, scalającej dorobek poety. W sali wystawione zostały także obrazy Autora. Dehnel przedstawił proces swojego artystycznego dojrzewania. Opowiadał o rzeczach, które go inspirują i o tym jak jego spojrzenie na siebie i sztukę ewoluuje z biegiem czasu. Przybliżył także swój sposób myślenia i kojarzenia obrazami, które dopiero potem zmieniają się w słowa i zostają przelane na papier. 

By dać Wam przedsmak tego co znajdziesz w ,,Rubrykach strat i zysków", zamieszczam parę fragmentów z książki:

 

Języki obce
(notatki na marginesach programu Międzynarodowego Festiwalu Poezji)

IV. Pamięć

Wielki człowiek jest wielkim poetą i tłumaczem, więc znał innych wielkich poetów i wielkich tłumaczy. "Ach, to był wielki poeta! - mówi wielki człowiek - pamiętam doskonale, jak siedział przy stole, po lewej stronie kobieta, po prawej stronie kobieta, a on trzymał prawą rękę na kolanie tej po lewej i lewą rękę na kolanie tej po prawej, i równocześnie pił wino i mówił o sztuce. To był wielki poeta." - mówi wielki człowiek.
 

V. Literatura

Przy śniadaniu Amerykanka mówi Słowakowi: znam jedna Słowaczkę, Zuzanę. Jest malarką, wyjechali kiedy była dzieckiem. Najpierw do Niemiec, potem do Stanów. Jej ojciec rozwiódł się z jej matką i wrócił na Słowację. Jest malarką i ma piękne, kręcone włosy.Słowak odpowiada: a, tak, Zuzana, to typowe słowackie imię.A ja myślę o tym mężczyźnie, który zostawił żonę, zostawił córkę, jej piękne kręcone włosy, American Dream, Deutscher Traum, i mieszka w innym życiu, nie wiedząc nawet że w tej chwili jest statystą w rozmowie obcych ludzi, przy śniadaniu, przypisem do anegdoty.

Myślę o jego dłoni, o łyżce w dłoni, o łyżce dzwoniącej o talerz.

 

 

EUGENIUSZ TKACZYSZYN-DYCKI

IMIĘ I ZNAMIĘ

 

Recytację fragmentów książki przez Eugeniusza Tkaczyszyna-Dyckiego poprzedził, krótki wstęp Piotra Śliwińskiego:

Urodzony w 1962 roku. Krytyk literacki, literaturoznawca. Pracownik Instytutu Filologii Polskiej UAM w Poznaniu. Znawca poezji współczesnej. Przewodniczący Kapituły Nagrody Literackiej Gdynia. Opublikował m.in. Przygody z wolnością. Uwagi o poezji współczesnej(2002). Mieszka w Poznaniu.

 

Książki ,,Imię i Znamię'', a także Eugeniusza Tkaczyszyna-Dyckiego będzie dotyczył kolejny wpis, a oto przedsmak, czyli fragment premierowej pozycji!

 



XI. Pochwała poezji polskiej w warunkach zagrożenia

w oderwaniu od wódki i w oderwaniu 
od rodzinnej wioski w której wszystko 
mogło zniewolić poczynając 
od strzechy i wszystko zmierzić

otóż w oderwaniu od ojczystych łąk 
i pól nie byliśmy znowu tacy piękni 
i chętni choć każdy z nas nie załamując 
rąk musiał się puścić w Ogrodzie

Szwajcarskim w którym wszystko (nawet 
wspomnienie strzech) mogło nas zaboleć 
lecz poezji polskiej dawnej i współczesnej 
nie da się przelecieć w jedną noc ole!


 

XVI.

dokarmiam wszystkie wyimaginowane 
psy i zwracam sobie wolność 
na wolności również wyprowadzam 
i dokarmiam wszystkie obce

i nieobce sierściuchy których nikt nie chciał 
lecz nie stwarzam im domu (oprócz 
wiersza) obecne i nieobecne w które nikt 
nie wątpił (tym bardziej ja nie będę

przed nimi uciekał) dokarmiam więc 
wszystkie wyimaginowane psy 
lecz nikogo do siebie nie dopuszczam 
oprócz jednego małego zaropialca

niedziela, 09 października 2011

 

Fotorelacja ze spotkania z poetą, prozaikiem, tłumaczem, a także  malarzem - Jackiem Dehnelem. Widzieliśmy się w naszej szkole 6 października 2011 roku, poruszyliśmy wiele ciekawych tematów. Mówiliśmy między innymi: o ciekawych publikacjach jakie przeczytaliśmy, okazach jakie posiadamy w swoich domowych bibliotekach, a także o różnego rodzaju "książkach" i sposobach
ich wydawania na przestrzeni lat. 

 

 

 

 

 

 

 

| < Maj 2012 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Zakładki:

Projekt:
ups
Regulamin projektu
Patroni medialni:
Biuro Literackie
Gazeta Wrocławska
ups
Księgarnia poezjem.pl
Skąd jesteśmy:
XII LO we Wrocławiu
Wrocław 2016
Tagi