Wpisy z tagiem: Jacek Dehnel
poniedziałek, 24 października 2011
czyli co warto poczytać w chłodne, październikowe i listopadowe popołudnia!
Bohdan Zadura „Zadura z pasją opowiada o znaczkach, podróżach, przemieszczaniu się. Jest wiarygodny, zachwyca normalnością wypowiedzi, ma poczucie humoru, przemawia do czytelnika, w zaufaniu dzieląc się swoimi przygodami i refleksjami. Jest to poezja dystansu, wieloznaczności, ale i mądrego dialogu, który wykracza poza ramy tradycyjnego dyskursu.” – tak o książce mówi poetka Daria Paryła.
Jacek Dehnel Książka niedawno miała swoją premierę i już cieszy się dobrymi recenzjami. Jak zapewnia nas wydawnictwo Biura Literackiego możemy tu odnaleźć „ślady podróży – zarówno tych rozumianych dosłownie, jak i tych odbywanych po obszarach literatury, sztuki, metafizyki.”
Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki Pięknie i dobitnie opisuje książkę Paweł Bernacki (wrocławski młody poeta): „Dycki z jednej strony opisuje arkadyjskie elementy swojego dzieciństwa, z drugiej ani na chwilę nie może zapomnieć o jego tragizmie: szykanach za ukraińskie pochodzenie i język chachłacki, chorobie matki, śmierci przyjaciół. Jako pastuszek-poeta pielęgnuje nie tyle zwierzęta, ile obrazy z przeszłości, ślady własnej tożsamości, które jeden po drugim uciekają. W końcu pozostają mu tylko nieliczne, chaotycznie ułożone wspomnienia: owoców, imion, pojedynczych scen. Ich miejscem, mimo nieustannie podkreślanych w Imieniu i znamieniu ograniczeń i nieprzydatności, staje się poezja.” Tadeusz Różewicz Obchodzący w tym roku 90 urodziny Tadeusz Różewicz od zawsze dostarczał każdemu czytelnikowi niesamowitych wrażeń. To samo dzieje się w „Wycieczce do Muzeum”. Co możemy w niej znaleźć? Justyna Sobolewska – krytyk literacki: „W nowym zbiorze opowiadań Tadeusza Różewicza znajdziemy utwory bardzo znane, takie jak chociażby tytułowa "Wycieczka do muzeum", ale i teksty rozproszone, które ukazały się dotychczas tylko w czasopismach. Nawet jeśli niektóre opowiadania znaliśmy, ułożone w taką całość tworzą spójny obraz. Teraz widać, jakim obserwatorem jest Różewicz. Dostajemy bowiem do rąk jeden z najbardziej przenikliwych portretów polskiego XX w.”
poniedziałek, 10 października 2011
6 października odbył się kolejny "Port Literacki po godzinach", organizowany przez Biuro Literackie we Wrocławiu. Nawiasem mówiąc był to debiutowy wieczór dla dwunastkowiczów jako uczestników wydarzenia z tej serii. Pretekstem do spotkania była premiera dwóch książek - "Rubryki strat i zysków" Jacka Dehnela, a także książki "Imię i znamię" Eugeniusza Tkaczyszyna-Dyckiego. ![]()
JACEK DEHNEL RUBRYKA STRAT I ZYSKÓW
Pierwszym gościem był Jacek Dehnel. Spotkanie z nim prowadził Paweł Kozioł. Jego notę biograficzną pozwolę sobie skopiować ze strony Biura Literackiego:
Urodzony w 1979. Poeta i krytyk literacki. Związany z warszawskim Staromiejskim Domem Kultury. Współredaktor kwartalnika literackiego "Wakat". Doktor nauk humanistycznych, specjalizuje się w średniowiecznych kronikach. Ostatnio wydał tomik Metale ciężkie (2010). Mieszka w Warszawie.
Rozmowa, przeplatana odczytywaniem przez Jacka Dehnela fragmentów nowej książki, miała podkreślić znaczenie ,,Rubryki strat i zysków' jako pozycji podsumowującej, scalającej dorobek poety. W sali wystawione zostały także obrazy Autora. Dehnel przedstawił proces swojego artystycznego dojrzewania. Opowiadał o rzeczach, które go inspirują i o tym jak jego spojrzenie na siebie i sztukę ewoluuje z biegiem czasu. Przybliżył także swój sposób myślenia i kojarzenia obrazami, które dopiero potem zmieniają się w słowa i zostają przelane na papier. By dać Wam przedsmak tego co znajdziesz w ,,Rubrykach strat i zysków", zamieszczam parę fragmentów z książki:
Języki obce
|
Tagi
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||