Wpisy z tagiem: książka

niedziela, 16 października 2011

 

W niedzielę, 9 października wybitny poeta, a zarazem wrocławianin skończył 90 lat! We Wrocławiu obchody jego urodzin
rozciągnęły się na cały 2011 rok.


W związku z tym już niedługo, bo 24 listopada na rynku pojawi się prawdziwa gratka!  

 

 

Będzie to dzień premiery zbioru ,,Wbrew sobie. Rozmowy z Tadeuszem Różewiczem" - znajdą się w nim niepublikowane dotąd rozmowy Różewicza z Czesławem Miłoszem, a także jego wszystkie dotychczasowe wywiady. Gorąco polecamy !

 

Większość wydarzeń artystycznych związanych z 90. urodzinami poety już za nami, ale warto wspomnieć o jeszcze jednej fantastycznej inicjatywie, tym razem Opery Wrocławskiej, która zaprosiła jubilata wraz z rodziną na 23 października na urodzinowy koncert; zaśpiewa Aleksandra Kubas; kompozytor i dyrygent Udo Zimmermann skomponował pieśni na sopran i orkiestrę kameralną do utworów Różewicza; w programie także pieśni Zygmunta Krauzego na fortepian z barytonem do utworów Różewicza (wykonanie Mariusz Godlewski) 

 

Zachęcamy Was do obejrzenia filmiku zawierającego recytację wiersza Tadeusza Różewicza [wicher dobijał się do okien] w wykonaniu Kingi Preis i Andrzeja Sosnowskiego zapowiadającego film Artura Burszty i Jolanty Kowalskiej "Dorzecze Różewicza", którego premiera odbyła się 8 kwietnia podczas tegorocznego Portu Wrocław.

 


 

 

TADEUSZ RÓŻEWICZ

Urodził się 9 października 1921 roku w Radomsku.Jego debiutem poetyckim były publikacje w prasie młodzieżowej w 1938 roku.W czasach okupacji pracował fizycznie, mimo to odbył tajny kurs szkoły podchorążych. Lata 1943-1944 to okres służby Różewicza w oddziałach partyzanckich Armii Krajowej. Już w 1944 poeta wydał zbiór wierszy i opowiadań ,,Echa Leśne". Po wojnie studiował na Uniwersytecie Jagiellońskim, gdzie ukończył historię. Jego tom wierszy – „Niepokój” , który ukazał się w 1947 roku, od razu stał się wielkim wydarzeniem literackim. Ostatecznie, po kilku zmianach adresu, poeta osiadł we Wrocławiu i mieszka tu do dziś. Jest prekursorem ,,teatru awangardy" w Polsce.

 

 

Różewicz należy do pokolenia Kolumbów (urodzony w 192 1r.), jako poeta ,,apokalipsy spełnionej" w swojej twórczości często daje wyraz okaleczenia duszy, boryka się z problemem upadku wartości w powojennym świecie.  Tę tematykę porusza na przykład wiersz ,,Ocalony":


Ocalony


Mam dwadzieścia cztery lata
ocalałem
prowadzony na rzeź.

To są nazwy puste i jednoznaczne:
człowiek i zwierzę
miłość i nienawiść
wróg i przyjaciel
ciemność i światło.

Człowieka tak sie zabija jak zwierzę
widziałem:
furgony porąbanych ludzi
którzy nie zostaną zbawieni.

Pojęcia są tylko wyrazami:
cnota i występek
prawda i kłamstwo
piękno i brzydota
męstwo i tchórzostwo.

Jednako waży cnota i wysępek
widziałem:
człowieka który był jeden
występny i cnotliwy.

Szukam nauczyciela i mistrza
niech przywróci mi wzrok słuch i mowę
niech jeszcze raz nazwię rzeczy i pojęcia
niech oddzieli światło od ciemności.

Mam dwadzieścia cztery lata
ocalałem
prowadzony na rzeź.

 

 

A oto jeszcze lista niektórych nagród i odznaczeń Różewicza:

  •  Krzyż Wielki Orderu Odrodzenia Polski,
  • doktorat honoris causa Uniwersytetu Śląskiego, Uniwersytetu Opolskiego, Uniwersytetu Jagiellońskiego, Uniwersytetu Warszawskiego, Uniwersytetu Wrocławskiego, Uniwersytetu Gdańskiego, ASP we Wrocławiu ...
  • Order Ecce Homo ,
  • Nagroda "Złotej Kuli"
  • Nagroda Literacka ,,Nike",
  • Złoty Medal "Zasłużony Kulturze Gloria Artis",
  • Nagroda ,,Silesia"
  • nominacja do Nagrody Nobla

 

 

 Zachęcamy Was do głębszej analizy postaci Tadeusza Różewicza i jego twórczości, na koniec pozostawiamy Wam dwa jego bardzo znane wiersze, abyście nigdy nie wykazali się tak zawstydzającą niewiedzą jak bohaterowie tej sondy - SONDA GAZETY WROCŁAWSKIEJ(film)

 

 


Róża

Róża to kwiat
albo imię umarłej dziewczyny

Różę w ciepłej dłoni można zlożyć
albo w czarnej ziemi

Czerwona róża krzyczy
złotowłosa odeszła w milczeniu

Krew uciekła z bladego płatka
kształt opuścił suknię dziewczyny

Ogrodnik troskliwie krzew pielęgnuje
ocalony ojciec szaleje

Pięć lat mija od Twojej śmierci
kwiat miłości który jest bez cierni

Dzisiaj róża rozkwitła w ogrodzie

pamięć żywych i umarłych chwała

 

 

 

List do ludożerców


Kochani ludożercy 
nie patrzcie wilkiem 
na człowieka 
który pyta o wolne miejsce 
w przedziale kolejowym 

zrozumcie 
inni ludzie też mają 
dwie nogi i siedzenie 

kochani ludożercy 
poczekajcie chwilę 
nie depczcie słabszych 
nie zgrzytajcie zębami 

zrozumcie 
ludzi jest dużo będzie jeszcze 
więcej więc posuńcie się trochę 
ustąpcie 
kochani ludożercy 
nie wykupujcie wszystkich 
świec sznurowadeł i makaronu 
nie mówcie odwróceni tyłem: 
ja mnie mój moje 
mój żołądek mój włos 
mój odcisk moje spodnie 
moja żona moje dzieci 
moje zdanie 

Kochani ludożercy 
Nie zjadajmy się Dobrze 
bo nie zmartwychwstaniemy 

Naprawdę

poniedziałek, 10 października 2011

6 października odbył się kolejny "Port Literacki po godzinach", organizowany przez Biuro Literackie we Wrocławiu. Nawiasem mówiąc był to debiutowy wieczór dla dwunastkowiczów jako uczestników wydarzenia z tej serii. Pretekstem do spotkania była premiera dwóch książek - "Rubryki strat i zysków" Jacka Dehnela, a także książki "Imię i znamię" Eugeniusza Tkaczyszyna-Dyckiego.

 


 

JACEK DEHNEL

 RUBRYKA STRAT I ZYSKÓW

 

 

 

Pierwszym gościem był Jacek Dehnel. Spotkanie z nim prowadził Paweł Kozioł. Jego notę biograficzną pozwolę sobie skopiować ze strony Biura Literackiego:

Urodzony w 1979. Poeta i krytyk literacki. Związany z warszawskim Staromiejskim Domem Kultury. Współredaktor kwartalnika literackiego "Wakat". Doktor nauk humanistycznych, specjalizuje się w średniowiecznych kronikach. Ostatnio wydał tomik Metale ciężkie (2010). Mieszka w Warszawie.

 

Rozmowa, przeplatana odczytywaniem przez Jacka Dehnela fragmentów nowej książki, miała podkreślić znaczenie ,,Rubryki strat i zysków' jako pozycji podsumowującej, scalającej dorobek poety. W sali wystawione zostały także obrazy Autora. Dehnel przedstawił proces swojego artystycznego dojrzewania. Opowiadał o rzeczach, które go inspirują i o tym jak jego spojrzenie na siebie i sztukę ewoluuje z biegiem czasu. Przybliżył także swój sposób myślenia i kojarzenia obrazami, które dopiero potem zmieniają się w słowa i zostają przelane na papier. 

By dać Wam przedsmak tego co znajdziesz w ,,Rubrykach strat i zysków", zamieszczam parę fragmentów z książki:

 

Języki obce
(notatki na marginesach programu Międzynarodowego Festiwalu Poezji)

IV. Pamięć

Wielki człowiek jest wielkim poetą i tłumaczem, więc znał innych wielkich poetów i wielkich tłumaczy. "Ach, to był wielki poeta! - mówi wielki człowiek - pamiętam doskonale, jak siedział przy stole, po lewej stronie kobieta, po prawej stronie kobieta, a on trzymał prawą rękę na kolanie tej po lewej i lewą rękę na kolanie tej po prawej, i równocześnie pił wino i mówił o sztuce. To był wielki poeta." - mówi wielki człowiek.
 

V. Literatura

Przy śniadaniu Amerykanka mówi Słowakowi: znam jedna Słowaczkę, Zuzanę. Jest malarką, wyjechali kiedy była dzieckiem. Najpierw do Niemiec, potem do Stanów. Jej ojciec rozwiódł się z jej matką i wrócił na Słowację. Jest malarką i ma piękne, kręcone włosy.Słowak odpowiada: a, tak, Zuzana, to typowe słowackie imię.A ja myślę o tym mężczyźnie, który zostawił żonę, zostawił córkę, jej piękne kręcone włosy, American Dream, Deutscher Traum, i mieszka w innym życiu, nie wiedząc nawet że w tej chwili jest statystą w rozmowie obcych ludzi, przy śniadaniu, przypisem do anegdoty.

Myślę o jego dłoni, o łyżce w dłoni, o łyżce dzwoniącej o talerz.

 

 

EUGENIUSZ TKACZYSZYN-DYCKI

IMIĘ I ZNAMIĘ

 

Recytację fragmentów książki przez Eugeniusza Tkaczyszyna-Dyckiego poprzedził, krótki wstęp Piotra Śliwińskiego:

Urodzony w 1962 roku. Krytyk literacki, literaturoznawca. Pracownik Instytutu Filologii Polskiej UAM w Poznaniu. Znawca poezji współczesnej. Przewodniczący Kapituły Nagrody Literackiej Gdynia. Opublikował m.in. Przygody z wolnością. Uwagi o poezji współczesnej(2002). Mieszka w Poznaniu.

 

Książki ,,Imię i Znamię'', a także Eugeniusza Tkaczyszyna-Dyckiego będzie dotyczył kolejny wpis, a oto przedsmak, czyli fragment premierowej pozycji!

 



XI. Pochwała poezji polskiej w warunkach zagrożenia

w oderwaniu od wódki i w oderwaniu 
od rodzinnej wioski w której wszystko 
mogło zniewolić poczynając 
od strzechy i wszystko zmierzić

otóż w oderwaniu od ojczystych łąk 
i pól nie byliśmy znowu tacy piękni 
i chętni choć każdy z nas nie załamując 
rąk musiał się puścić w Ogrodzie

Szwajcarskim w którym wszystko (nawet 
wspomnienie strzech) mogło nas zaboleć 
lecz poezji polskiej dawnej i współczesnej 
nie da się przelecieć w jedną noc ole!


 

XVI.

dokarmiam wszystkie wyimaginowane 
psy i zwracam sobie wolność 
na wolności również wyprowadzam 
i dokarmiam wszystkie obce

i nieobce sierściuchy których nikt nie chciał 
lecz nie stwarzam im domu (oprócz 
wiersza) obecne i nieobecne w które nikt 
nie wątpił (tym bardziej ja nie będę

przed nimi uciekał) dokarmiam więc 
wszystkie wyimaginowane psy 
lecz nikogo do siebie nie dopuszczam 
oprócz jednego małego zaropialca

 
1 , 2
| < Maj 2012 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Zakładki:

Projekt:
ups
Regulamin projektu
Patroni medialni:
Biuro Literackie
Gazeta Wrocławska
ups
Księgarnia poezjem.pl
Skąd jesteśmy:
XII LO we Wrocławiu
Wrocław 2016
Tagi